Genderowa magia liczb
 Oceń wpis
   

Spadająca cena złota, zima stulecia w Ameryce, znikające akcje w portfelach inwestorów – to wszystko nic wobec tematu nad tematami, który zdominował naszą swojską debatę publiczną. Wobec gender. O tej ubranej w naukowe szaty ideologii wspominałem już wcześniej, gdy pies z kulawą nogą się nią nie interesował, zamiast zatem powtarzać oczywistości, weźmy na tapetę parę liczb.

Niezawodna „Gazeta Wyborcza” by zmiażdżyć anty-genderowy zespół parlamentarny sypnęły garścią statystyk:

http://wyborcza.pl/1,75968,15244483,Dzender_poslanki_Kempy__Czyli_wszystko__by_zylo_sie.html

Nie wnikając jednak w ich sensowność. No to spróbujmy wniknąć:

wartość prac wykonywanych przez kobiety w domu to średnio 231 zł tygodniowo (168 zł mężczyźni)

i jednocześnie

wartość nieodpłatnej pracy kobiet w domu stanowi ok. 30 proc. dochodu narodowego brutto;


Wynikałoby z tego, że wartość prac domowych kobiet i mężczyzn łącznie to już ponad 50% PNB. Szok! A może ktoś się jednak „machnął”?

Idziemy dalej, to jest naprawdę dobre:

zamężne kobiety z dziećmi harują na drugim etacie 4 godz. i 45 min na dobę, mężatki bez dzieci nieco mniej, bo 4 godz. 39 min, a samotne matki 4 godz. 6 min;

Robiąc prostą arytmetykę wychodzi, że dzieci średnio rzecz biorąc zwiększają potrzebę prac domowych o 6 minut na dobę, za to mąż o 39 minut na dobę – rozumiem, że prasowanie koszuli jest trudniejsze od ubranka, ale… mimo wszystko!

Wynika też z tego, że z tych 4 godzin 45 minut na dobę, zamężna i dzieciata kobieta poświęca tylko 45 minut na męża i dzieci, a resztę, całe cztery godziny, na… ciężko powiedzieć (nie bądźmy małostkowi). Ciekawe w takim razie, czy jednie urobek 45 minut z 8 przepracowanych godzin (mniej niż 10%) klasyczny patriarchalny samiec przeznacza na potrzeby swej żony i dzieci (a resztę na piwo?). Summa summarum, z genderowych statystyk wychodzi jak byk, że faceci są w tym niby patriarchalnym świecie wyciskani jak cytryny…

Tak, oczywiście, to wyżej to kpina i zabawa! Niemniej, pokazuje ona, że liczbami nie należy wywijać niczym cepem, bo cep to broń niebezpieczna dla użytkownika i samemu można sobie łatwo nabić guza…
 

Komentarze (0)
Prawdziwy problem wirtualnych bomb Polityczna "Nagroda Darwina"
Najnowsze komentarze
2015-05-31 05:43
alebeka:
O pożytku z lobbystów i przekupnych naukowców...
BLABLABLA i nic wiecej. jaja jak berety !
2015-05-31 05:39
jasamjasam:
Usłużni analitycy o refleksie szachisty
Ales "felieton" wymoscil ! I z tego sie tak cieszysz jak by ci ktos w kieszen naplul?
2015-02-25 22:58
bdzik:
Historia nie lubi się powtarzać
Proszę czytać ze zrozumieniem. W proteście przeciw w sumie bardzo łagodnej rekomendacji S[...]
O mnie
Bartłomiej Dzik
Z wykształcenia ekonomista. Badacz szeroko rozumianego hazardu. Miłośnik literatury, gier komputerowych, czekolady i paru innych rzeczy. Może kiedyś zostanie pisarzem :-)
Kategorie
Ogólne